Nie ma lekko w tym roku Gmina Frysztak oraz Ośrodek Kultury naszych sąsiadów „zza miedzy”. Ilekroć bowiem organizują ciekawą imprezę plenerową – niebiosa podlewają ich intensywnie i nieustępliwie. W takich to „okolicznościach przyrody” miał miejsce tegoroczny turniej sportowo-rekreacyjny gmin zaprzyjaźnionych – Frysztak 2009. Ale chociaż aura nie sprzyjała i chłód dawał się we znaki, atmosfera na stadionie GOSiR we Frysztaku była gorąca, a deszcz w zupełności nie pozbawił drużyn ducha walki i sportowej rywalizacji w klasycznych wiejsko-turniejowych konkurencjach. Na placu boju punktualnie o 14. zjawili się zawodnicy z Nowego Żmigrodu, Dukli, Wielopola Skrzyńskiego, Wiśniowej i oczywiście gospodarzy - Frysztaka. Piętnastoosobowe drużyny w „firmowych koszulkach” z emblematami, herbami i nazwami gmin, stanęły oko w oko na znakomicie utrzymanym obiekcie sportowym, by wyłonić tych najsprawniejszych i najsprytniejszych. Zawody rozpoczęły się od przeciągania liny systemem eliminacyjnym. Ze względu na nieparzystą ilość drużyn Dukla otrzymała w tej konkurencji wolny los, przechodząc automatycznie do finału. Od pierwszej konkurencji widać było „głód sukcesu” w zawodnikach z gminy Wielopole, oni też zwyciężyli w przeciąganiu liny oraz w 3. późniejszych konkurencjach. Trzeba zauważyć, iż organizatorzy poza standardowym kanonem konkurencji, sięgnęli również po inne, rzadziej przeprowadzane. Wśród nich, na uwagę zasługiwał rzut butelką w manekina, kiedy to panie z każdej drużyny musiały wykazać się celnym okiem i determinacją w trafianiu do uwiązanej na poprzeczce bramki kukły. Na gratulacje zasługuje (w tym dniu pełniący obowiązki trenera) G. Tomaszewski, który „zniszczył konkurencję” w rzucie lotką do tarczy, gwarantując w ten sposób „miejsce na pudle”, dla drużyny z Wiśniowej. Ostatecznie zakończyliśmy na 3. pozycji, przed nami uplasował się Nowy Żmigród, głównie dzięki konkurencji bicia pieczątek na czas, oraz nie mające sobie równych w tym dniu Wielopole. Zwycięzcy wiwatowali długo, podrzucając w górę „trenera” M. Świerada (dyrektor OKiW Wielopole Skrzyńskie) a zebrani, bardzo przemoczeni obserwatorzy odśpiewali chóralne „Sto lat”. Poza obfitymi atrakcjami sportowymi, każda z gmin zaprezentowała również to, co ma najlepsze w artystycznym repertuarze. Zachwycał kwiat młodzieży, głównie w pokazach wokalnych i tanecznych (prym zdecydowanie wiodła Dukla), a publiczność oraz zawodnicy drużyn radośnie tańczyli w deszczu w czasie występów. Mimo że pogoda nie dopisała, wszyscy zebrani świetnie się bawili, sportowy duch przyjacielskiej konkurencji unosił się nad miejscem zmagań przez cały czas, a dziś już wszyscy trzymają kciuki, by „deszczowe fatum” raczyło w przyszłości omijać gminę Frysztak, zwłaszcza w dni, takie jak ostatnia, turniejowa niedziela.