|
Wpisał: Bartłomiej Krok
|
|
18.08.2009. |
Było (!), zarówno klimatycznie jak i w duszach, bo wyzwolona maksymalnie adrenalina w czasie "Dożynkowego Turnieju Wsi" stale podsycana przez kanon konkurencji z gatunku wiejsko - igrzyskowych, dostarczał uczestnikom oraz widzom niewiarygodnych emocji. Tytani turniejów wsi, czyli "starzy wyjadacze" oraz nieustający zwycięzcy spotkali się na placu przy Szkole Podstawowej w Tułkowicach by jeszcze raz zmierzyć się ze sobą oko w oko i rozstrzygnąć kto jest lepszy. Miejscowości "nasze" czyli Markuszowa, Oparówka oraz gospodarze z Tułkowic zmierzyły się z "obcymi" - czyli gośćmi z Dobrzechowa. Konkurencje typowo siłowe jak wbijanie gwoździ, piłowanie pnia, oraz przeciąganie liny czy też rzut balem słomy, przeplatane były poprzez bardziej "precyzyjne" jak "ważenie ziarna na oko" czy też struganie ziemniaków. Przerwy, jakie miały miejsce między konkurencjami zostały wypełnione prawdziwą ucztą kulturalno taneczną - zaprezentowały się bowiem aż trzy zespoły w tym w "pełnym rynsztunku" mimo bardzo upalnego dnia ZPiT Wisznia z Ośrodka Kultury w Wiśniowej. Dodatkową atrakcją tułkowickich pokazów był fakt iż otwarta z każdej strony scena pozwalała publiczności zebranej wokół niej na wnikliwą analizę tanecznego pokazu oraz obcowania ze sztuką oko w oko i na wyciągnięcie ręki. Gościnność gospodarzy potwierdzona została wynikiem, albowiem "odpuścili sobie nieco" i strategicznie zajęli ostatnie miejsce. Wygrała mocno dopingowana i zagrzewana przez sołtysa do boju Markuszowa, drugie miejsce zajęła Oparówka a trzecie goście z Dobrzechowa. O kolejności na podium zadecydowała jedna z rzadziej praktykowanych konkurencji na tego typu zawodach, chociaż bardzo efektowna i wymowna czyli "rzut gumofilcem".
|
|
Zmieniony ( 19.08.2009. )
|